Historia Dzisiaj 16:12 | Redaktor
 Kolejny zlot poszukiwaczy historii... przechodzi do historii! Były duże i małe odkrycia, inscenizacje, rycerskie potyczki i niezwykłe nagrania

fot. nadesłane

Blisko 500 poszukiwaczy z Polski i zagranicy, trzy tury poszukiwań, wykłady, wystawa IPN, pokazy wojskowe, rycerskie pojedynki i inscenizacja bitwy pod Koronowem. V Ogólnopolski i III Europejski Zlot Poszukiwaczy w Wilczu przeszedł do historii. Tegoroczna edycja miała jednak jeszcze jeden szczególny cel – przed kamerami powstały sceny do filmu, który ma przypomnieć o jednym z ważnych, a wciąż mało znanych polskich zwycięstw nad Krzyżakami.

Od poszukiwań do opowieści o bitwie

Zlot w Wilczu od kilku lat przyciąga ludzi, których łączy pasja do historii i odkrywania jej materialnych śladów. Uczestnicy przemierzają pola z wykrywaczami metali, ale – jak podkreślają organizatorzy – nie chodzi wyłącznie o znalezienie ciekawego przedmiotu.

Każdy guzik, moneta, fragment wyposażenia czy element uzbrojenia może stać się początkiem opowieści o ludziach, którzy żyli tutaj przed dziesiątkami lub setkami lat. Szczególnym celem poszukiwań pozostają ślady związane z bitwą pod Koronowem z 1410 roku.

Tegoroczny, jubileuszowy piąty zlot był kolejnym krokiem w rozwijaniu tej idei.

Zwycięstwo, które do dziś przypomina o sile polskiego oręża

15 października 1410 roku, zaledwie kilka miesięcy po zwycięstwie pod Grunwaldem, wojska polskie stoczyły pod Koronowem kolejne ważne starcie z zakonem krzyżackim. Bitwa zakończyła się zwycięstwem wojsk Władysława Jagiełły i znacząco osłabiła możliwości militarne Zakonu.

Walka rozegrała się na wzgórzach w pobliżu Koronowa i miała niezwykle zacięty charakter. O losach starcia przesądziły doświadczenie polskich dowódców, dyscyplina rycerstwa oraz skuteczne działania na polu bitwy. Krzyżacy ponieśli dotkliwe straty, a wielu ich rycerzy i dowódców trafiło do niewoli.

Zwycięstwo pod Koronowem umocniło pozycję Polski w wojnie z Zakonem i pokazało, że sukces pod Grunwaldem nie był przypadkiem. Dziś miejsce bitwy pozostaje ważnym symbolem polskiego oręża, a organizowane w Koronowie rekonstrukcje i spotkania historyczne pomagają przybliżać tę mniej znaną, lecz niezwykle istotną kartę dziejów Polski.

Marzenie o filmie dojrzewało od kilku lat

Pomysł, aby podczas zlotu nie tylko szukać śladów bitwy, ale również spróbować ją odtworzyć, pojawił się już przy wcześniejszych edycjach.

Piotr Florek ze Stowarzyszenia Historyczno-Archeologicznego „Bractwo” wspomina, że od drugiego zlotu organizatorom marzyła się większa inscenizacja, a od trzeciego  osobiście pragnął nagrać film, upamiętniający starcie pod Koronowem i napisał pierwszy scenariusz.

Zakładał on pokazanie jednego z rycerzy, który ginie na polu walki. Jego wyposażenie pozostaje w ziemi, mijają kolejne lata i stulecia, aż po ponad 600 latach jego ślady odnajduje współczesny poszukiwacz.

W trakcie przygotowań koncepcję nieco zmieniono. W filmowej wersji to znaleziony przedmiot staje się impulsem do przeniesienia widza w 1410 rok. Poszukiwacz patrzy na wydobyty z ziemi element dawnego wyposażenia, a jego wyobraźnia odtwarza to, co mogło wydarzyć się w tym miejscu 616 lat wcześniej.

Właśnie tę historię nagrywano podczas tegorocznego zlotu.

Rycerze, konie i kamera

Na potrzeby filmu pola w okolicach Wilcza ponownie zamieniły się w średniowieczne pole bitwy. Pojawili się rekonstruktorzy, konie, chorągwie oraz uzbrojeni rycerze.

Nagranie inscenizacji było jednym z największych przedsięwzięć tegorocznej edycji. Sceny przygotowywano już nie tylko z myślą o publiczności, ale przede wszystkim o kamerze. Poszczególne ujęcia trzeba było odpowiednio ustawić i niekiedy powtarzać.

Film ma być nie tylko pamiątką po zlocie. Organizatorzy chcą, by stał się sposobem na promocję historii bitwy pod Koronowem, samego Koronowa i całego regionu.

Grunwald zna niemal każdy. Tymczasem zwycięska dla wojsk polskich bitwa pod Koronowem, rozegrana kilka miesięcy później, nadal pozostaje zatarta w zbiorowej pamięci. Film ma pomóc to zmienić.

Nie tylko poszukiwania

Program zlotu był znacznie szerszy. Uczestnicy mogli wziąć udział w wykładach i spotkaniach poświęconych historii oraz archeologii.

Instytut Pamięci Narodowej przygotował wystawę i trzy prelekcje, m.in. dotyczące historii wojska. O potyczkach polsko-krzyżackich, ich konsekwencjach oraz samej bitwie pod Koronowem opowiadał również historyk dr Łukasz Myszka ze Stowarzyszenia „Bractwo”.

Nie zabrakło także pokazów wojskowych. Żołnierze zaprezentowali sprzęt oraz psy wykorzystywane podczas działań ratowniczych.

Duże zainteresowanie wzbudziły również rycerskie zmagania. Publiczność oglądała pojedynki wojów, a także pokazy konne, podczas których uczestnicy prezentowali m.in. umiejętności władania lancą i trafiania do celu.

Wszystko to sprawiło, że zlot był nie tylko wydarzeniem dla osób chodzących z wykrywaczami, ale również dużą, plenerową lekcją historii.

Setki ludzi, jedna pasja

Do Wilcza przyjechało blisko 500 poszukiwaczy z różnych części Polski i z zagranicy. Przez dwa dni uczestniczyli w kolejnych turach poszukiwań, a znalezione przedmioty były następnie zgłaszane i katalogowane.

Były nagrody dla najlepszych, konkursy w kilku kategoriach, ale przede wszystkim spotkania i rozmowy ludzi, którzy często znają się już z poprzednich edycji.

Po pięciu latach wydarzenie stało się bowiem czymś więcej niż tylko wspólnym wyjściem w pole. Wokół zlotu powstało środowisko ludzi, którzy dzielą się wiedzą, doświadczeniem i zainteresowaniem lokalną historią.

Zlot się skończył, ale ta historia jeszcze trwa

Ostatnie nagrody zostały rozdane, wykrywacze spakowane, a obozowisko w Wilczu zaczęło znikać. To jednak nie jest jeszcze koniec tegorocznej opowieści.

Teraz rozpoczyna się kolejny etap – montaż filmu o bitwie pod Koronowem.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, obrazy nagrane podczas piątego zlotu pozwolą pokazać znacznie szerszej publiczności historię zwycięstwa sprzed 616 lat. Historię, której śladów jedni nadal szukają pod ziemią, a inni próbują przywrócić pamięci za pomocą rekonstrukcji i filmu.

I właśnie w tym najlepiej zawiera się idea zlotu w Wilczu: odnaleźć przeszłość, zrozumieć ją i „podać" dalej.

Bez partnerów i sponsorów zlot nie miałby takiej skali

Organizatorzy podkreślają, że przygotowanie tak dużego wydarzenia, a szczególnie tegorocznej inscenizacji i filmu, nie byłoby możliwe bez wsparcia wielu osób, instytucji i firm.

Partnerem strategicznym wydarzenia był Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego, a sponsorem strategicznym SOLBET.

Wśród sponsorów głównych znaleźli się Nokta Metal Detectors, Green Camo Arkadiusz Gronczewski, Rutus Detectors – Wioletta i Arkadiusz Rutyna, a także Poszukiwacz-Eu Piotr Lipski, Kudłaty Team i Firma Viking.

Szczególne podziękowania organizatorzy kierują do donatora wydarzenia, Fundacji LOTTO im. Haliny Konopackiej, której wsparcie pozwoliło zrealizować inscenizację bitwy oraz pokryć część kosztów produkcji filmu.

Patronem i współorganizatorem zlotu było Miasto i Gmina Koronowo. W wydarzenie zaangażował się również Instytut Pamięci Narodowej, odpowiedzialny m.in. za wystawę i cykl wykładów.

Zlot został objęty patronatem medialnym przez TVP3 Bydgoszcz i TVP Info, Polskie Radio PiK, Express Bydgoski, e-Krajna.pl oraz Tygodnik Bydgoski.

Organizatorzy dziękują również wszystkim pozostałym partnerom, darczyńcom, wolontariuszom, rekonstruktorom, ekipie filmowej i osobom, które pomagały przy przygotowaniu terenu, obsłudze zlotu oraz realizacji jego programu.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->