W Wilczu już rośnie miasteczko poszukiwaczy. Zaczyna się wielki zlot pod Koronowem
fot. własne
Choć oficjalny program rozpocznie się dopiero w sobotę rano, w Wilczu już w piątek po południu trudno mówić o oczekiwaniu na zlot. On właściwie już się zaczął. Namioty, kampery, samochody i przede wszystkim mnóstwo ludzi – na polach związanych z bitwą pod Koronowem powstaje całe tymczasowe miasteczko. Rozpoczyna się V Ogólnopolski i III Europejski Zlot Poszukiwaczy „Bitwa pod Koronowem – Wilcze 2026”.
Inne z kategorii
80 lat temu rozstrzelano ich w toruńskim więzieniu. Do dziś nie mają własnych grobów
Wróciła z Wołynia. W bydgoskim IPN podziękowano jej za trudną misję
Jest piątek, około godziny 18. Teoretycznie jesteśmy jeszcze przed rozpoczęciem imprezy. Rejestrację uczestników przewidziano na sobotę od godz. 7.30 do 9.00. Tyle mówi program.
Tymczasem na miejscu jest już mnóstwo ludzi. Kolejni rozbijają namioty, ustawiają kampery, rozpakowują sprzęt i witają się ze znajomymi. Pierwsi uczestnicy pojawili się zresztą już w czwartek wieczorem. Najwyraźniej nie mogli doczekać się rozpoczęcia kolejnej wspólnej wyprawy.
W Wilczu wyrasta więc prawdziwe kempingowo-namiotowe miasteczko. Piątkowy wieczór organizatorzy przeznaczyli na „pogodny wieczór” dla pierwszych gości kwaterujących się na obozowisku. I rzeczywiście – bardziej niż początek oficjalnej imprezy przypomina to spotkanie ludzi, którzy po roku znów znaleźli się w swoim gronie.
Nie tylko poszukiwanie zabytków
Zlot organizowany przez Stowarzyszenie Archeologiczno-Historyczne „Bractwo” odbywa się tutaj już po raz piąty. Jego osią są poszukiwania artefaktów związanych z bitwą pod Koronowem. Ale każdy, kto choć trochę zna poszukiwaczy, wie, że ziemia rzadko podporządkowuje się programowi imprezy.
Podczas takich wypraw znajdowane są przedmioty pochodzące z bardzo różnych epok. Czasem znalezisko prowadzi w zupełnie inną stronę niż ta, której spodziewał się poszukiwacz. I właśnie w tym tkwi znaczna część uroku tej pasji: nigdy do końca nie wiadomo, co za chwilę wyjdzie spod ziemi i jaką historię opowie.
Ale kiedy patrzy się w piątkowy wieczór na obozowisko w Wilczu, widać jeszcze coś. Poszukiwania są tylko częścią tego, co przyciąga tutaj ludzi. Przez kolejne zloty powstała już prawdziwa wspólnota. Są znajomości i przyjaźnie, które trwają przez lata. Ludzie spotykają się na kolejnych imprezach w różnych częściach Polski, a potem czekają na następne.
Archeologia i historia stają się tu nie tylko zainteresowaniem, lecz wspólną przygodą.
Bitwa pod Koronowem ma ożyć
W sobotę rozpocznie się zasadnicza część programu. Będziemy na miejscu także jako Tygodnik Bydgoski. Będziemy przyglądać się poszukiwaniom i – oczywiście – znaleziskom, które przyniosą kolejne godziny pracy na polach.
Ale w tym roku szczególne znaczenie będzie miało także wielkie widowisko historyczne – inscenizacja bitwy pod Koronowem. Ma ona zostać profesjonalnie sfilmowana, a z przygotowanego materiału powstanie film poświęcony jednej z najważniejszych bitew wojny polsko-krzyżackiej.
To właśnie tutaj, niedaleko Koronowa, 10 października 1410 roku – kilka miesięcy po zwycięstwie pod Grunwaldem – wojska polskie dowodzone przez Sędziwoja z Ostroroga i Piotra Niedźwiedzkiego starły się z siłami krzyżackimi. Zwyciężyli Polacy.
Ponad sześć stuleci później uczestnicy zlotu spróbują tę historię nie tylko odnaleźć pod ziemią, ale również pokazać ją widzom.
Rycerze, historycy i IPN
Zlot nie ogranicza się jednak ani do wykrywaczy metalu, ani do samej inscenizacji. Program obejmuje także warsztaty i wykłady historyczne, które mają wprowadzać uczestników w realia wojen polsko-krzyżackich i samej bitwy pod Koronowem.
W Wilczu obecny będzie również Instytut Pamięci Narodowej z wystawą „Wojsko Polskie wczoraj i dziś”.
W niedzielę po południu odbędzie się natomiast turniej rycerski. Będzie więc okazja, aby historię nie tylko usłyszeć podczas wykładu czy zobaczyć w gablocie, lecz także obejrzeć w ruchu – z uzbrojeniem, strojami i rekonstrukcją dawnych sposobów walki.
W sobotę i niedzielę będziemy pokazywać Czytelnikom Tygodnika Bydgoskiego, co dzieje się podczas zlotu, zaglądać poszukiwaczom przez ramię i sprawdzać, co tym razem oddadzą pola bitwy pod Koronowem.
Bo oficjalnie zlot jeszcze się nie rozpoczął. Ale patrząc w piątkowy wieczór na rosnące w Wilczu miasteczko namiotów i kamperów, trudno oprzeć się wrażeniu, że dla jego uczestników zaczął się już dawno.