Alergie u dzieci są coraz częstsze. Lekarka: „Wolimy ubrudzone dzieci”
Coraz więcej dzieci cierpi na choroby alergiczne, również w ich najcięższych postaciach. Skąd bierze się ten wzrost? Czy nadmierna higiena może przynosić skutki odwrotne od zamierzonych? Jak odróżnić alergię od nietolerancji pokarmowej i czy dodatni wynik testu rzeczywiście oznacza chorobę? O tym Jolanta Fischer rozmawia z dr Julią Tworowską, kierownik Kliniki Pediatrii, Alergologii i Gastroenterologii w bydgoskim Szpitalu Uniweryteckim im. Antoniego Jurasza.
Inne z kategorii
Lekarze obserwują wyraźny wzrost liczby chorób alergicznych. Problem dotyczy nie tylko Polski. Podobne zjawisko występuje w wielu krajach i obejmuje wszystkie grupy wiekowe.
Niepokojące jest także to, że przybywa pacjentów z ciężkimi postaciami alergii. Są wśród nich dzieci, które przeszły wstrząs anafilaktyczny albo pozostają zagrożone wystąpieniem takiej reakcji.
– Alergia jest rodzajem zaburzenia immunologicznego. Organizm zaczyna reagować na substancje, które powinien tolerować – wyjaśnia Julia Tworowska.
Geny to nie wszystko
Skłonność do alergii może być dziedziczna, ale istotną rolę odgrywa również środowisko. Znaczenie mają między innymi zanieczyszczenie powietrza, obecność pyłków, sposób żywienia oraz warunki, w jakich wychowuje się dziecko.
Rodzice często próbują chronić najmłodszych przed każdym zabrudzeniem, pyłkiem i kontaktem ze zwierzętami. Tymczasem alergolodzy przestrzegają, że wychowywanie dzieci w przesadnie sterylnym otoczeniu niekoniecznie służy ich odporności.
– My zdecydowanie wolimy ubrudzone dzieci – mówi Julia Tworowska.
Kontakt z naturą, zwierzętami i zwykłym środowiskiem może pomagać układowi odpornościowemu rozwijać się prawidłowo. Gdy otoczenie staje się zbyt „wyjałowione”, odporność może łatwiej przestawić się w stronę nadwrażliwości.
Alergia może zmieniać się z wiekiem
Pierwsze objawy alergii często pojawiają się już w niemowlęctwie. Mogą to być zmiany skórne albo dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego. W kolejnych latach charakter choroby niekiedy się zmienia.
U starszych dzieci mogą pojawić się kaszel, nieżyt nosa i objawy astmy. Alergia może jednak rozpocząć się również w życiu dorosłym, a nawet w podeszłym wieku.
Możliwy jest także proces odwrotny. Wiele dzieci wyrasta z alergii na mleko lub jajka. Nie oznacza to jednak, że skłonność do reakcji alergicznych znika całkowicie. Nowe dolegliwości mogą ujawnić się po infekcji, osłabieniu organizmu, zmianach hormonalnych albo przeprowadzce do miejsca, w którym występują inne pyłki.
Dodatni test nie zawsze oznacza alergię
Jednym z najważniejszych wątków rozmowy jest diagnostyka. Pacjenci coraz częściej wykonują rozbudowane badania krwi i testy skórne. Wyniki mogą jednak prowadzić do pochopnych wniosków.
Badania wykrywają przede wszystkim uczulenie, a nie zawsze chorobę alergiczną. Około jedna piąta zdrowych osób może mieć dodatni wynik dotyczący któregoś z alergenów, mimo że nie odczuwa żadnych objawów.
Możliwa jest również sytuacja odwrotna: pacjent wyraźnie reaguje na określony produkt, ale dostępne badania nie potwierdzają alergii.
Dlatego podstawą rozpoznania pozostaje dokładny wywiad. Lekarz musi ustalić, z czym pacjent miał kontakt, jakie wystąpiły objawy oraz jak szybko pojawiły się po zetknięciu z podejrzewanym alergenem.
Brzoza, jabłko i alergie krzyżowe
Diagnostykę dodatkowo komplikują alergie krzyżowe. Powstają one wtedy, gdy różne alergeny mają podobną budowę.
Osoba uczulona na pyłek brzozy może na przykład zacząć odczuwać nieprzyjemne objawy po zjedzeniu jabłka. Organizm rozpoznaje podobieństwo między alergenami i reaguje również na produkt, który wcześniej nie powodował dolegliwości.
Nie oznacza to jednak, że każdy pacjent uczulony na jad pszczoły musi zrezygnować z miodu. Jak podkreśla Julia Tworowska, także w takich przypadkach najważniejsze są rzeczywiste reakcje organizmu, a nie samo przypuszczenie wynikające z dodatniego testu.
Nieleczona alergia może być niebezpieczna
Alergii nie należy lekceważyć. Jest ona przewlekłym stanem zapalnym, który z czasem może prowadzić do trwałych zmian.
Nieleczona astma może powodować przebudowę dróg oddechowych i utrwalenie nadreaktywności. Przewlekły alergiczny nieżyt nosa może natomiast sprzyjać powstawaniu polipów.
Szczególnie niebezpieczne są duszności oraz reakcje anafilaktyczne. W takich przypadkach zagrożone może być nie tylko zdrowie, lecz także życie pacjenta.
Leczenie jest coraz skuteczniejsze
Współczesna medycyna oferuje znacznie więcej możliwości niż dawniej. Leki przeciwhistaminowe nowych generacji powodują mniej senności. Pacjenci z astmą korzystają z leczenia wziewnego, działającego bezpośrednio w drogach oddechowych. Osobom z atopowym zapaleniem skóry pomagają odpowiednio dobrane emolienty i preparaty pielęgnacyjne.
Możliwe jest również odczulanie. Coraz częściej stosuje się metodę podjęzykową, szczególnie dogodną dla dzieci, ponieważ nie wymaga regularnych zastrzyków.
Najciężej chorzy pacjenci mogą zostać zakwalifikowani do leczenia biologicznego. Są to nowoczesne terapie oddziałujące na konkretny mechanizm odpowiedzialny za chorobę.
Alergii nie zawsze można pozbyć się raz na zawsze. Można jednak doprowadzić do wieloletniej remisji i sprawić, że pacjent będzie funkcjonował tak, jakby choroby nie miał.
Nietolerancja to nie to samo co alergia
W rozmowie poruszony został także problem nietolerancji pokarmowych. Ich przyczyną mogą być między innymi barwniki, konserwanty i inne dodatki znajdujące się w żywności wysoko przetworzonej.
Objawy często pojawiają się z opóźnieniem, dlatego trudno wskazać konkretny produkt. Pacjenci mogą zostać poproszeni o prowadzenie dzienniczka żywieniowego, a w niektórych przypadkach także o zastosowanie diety eliminacyjnej lub kontrolowanej próby prowokacji.
Jak rozpoznać pierwsze objawy alergii? Kiedy wykonać badania? Czy dziecko rzeczywiście należy chronić przed każdym zabrudzeniem? Całą rozmowę Jolanty Fischer z Julią Tworowską można obejrzeć w najnowszym odcinku programu „Zdrowie z Tygodnikiem Bydgoskim”.