Opinie Dzisiaj 11:36 | Redaktor
Oxford Economics: Bydgoszcz w europejskiej czołówce wzrostu gospodarczego. Teraz zaczyna się trudniejszy etap

fot. Pixabay

Bydgoszcz znalazła się wśród dwudziestu najszybciej rozwijających się gospodarczo dużych miast Europy. Tak wynika z analiz przygotowanych przez Oxford Economics – jednego z najbardziej renomowanych ośrodków analiz ekonomicznych na świecie. To bardzo dobra wiadomość dla miasta. Jednocześnie eksperci zwracają uwagę, że okres łatwego nadrabiania dystansu do Europy Zachodniej powoli dobiega końca. W najbliższych latach o pozycji miast zdecydują już nie tylko inwestycje, lecz także innowacyjność, nauka i demografia.

Raport Oxford Economics pokazuje, że w ostatnich kilkunastu latach to właśnie miasta Europy Środkowo-Wschodniej rozwijały się najszybciej. Wśród dwudziestu liderów aż połowę stanowią miasta z Polski. To rezultat procesu gospodarczego doganiania bogatszych państw Zachodu, który trwa od wejścia Polski do Unii Europejskiej.

Na tym tle szczególnie dobrze wypada Bydgoszcz. Według zestawienia miasto zajmuje 17. miejsce w Europie pod względem tempa wzrostu gospodarczego. Wyprzedza wiele znanych ośrodków zachodnioeuropejskich, które przez dziesięciolecia uchodziły za symbole nowoczesnej gospodarki.

To sukces, którego nie można sprowadzić do jednego wskaźnika. Za tym wynikiem stoi kilka procesów, które od lat zachodzą w Bydgoszczy.

Miasto o zróżnicowanej gospodarce

Jedną z największych zalet Bydgoszczy jest to, że nie uzależniła swojego rozwoju od jednej branży.

Obok tradycyjnego przemysłu rozwijają się nowoczesne usługi dla biznesu, sektor IT, logistyka oraz centra wspólnych usług. Miasto korzysta również z dogodnego położenia komunikacyjnego i stosunkowo niższych kosztów prowadzenia działalności niż największe polskie metropolie.

Dzięki temu Bydgoszcz stała się atrakcyjnym miejscem zarówno dla inwestorów zagranicznych, jak i krajowych przedsiębiorców.

To właśnie taka różnorodność gospodarki sprawia, że miasto jest bardziej odporne na kryzysy niż ośrodki uzależnione od jednej gałęzi przemysłu.

Polska europejskim fenomenem

Raport pokazuje również szerszy obraz.

Jeszcze kilkanaście lat temu najszybciej rozwijające się miasta Europy znajdowały się przede wszystkim w Hiszpanii czy Irlandii. Dziś liderem stała się Europa Środkowo-Wschodnia, a szczególnie Polska.

Ekonomiści Oxford Economics tłumaczą to przede wszystkim szybkim wzrostem wydajności pracy, napływem inwestycji oraz stopniowym zmniejszaniem dystansu dzielącego region od najbogatszych państw Unii Europejskiej.

To właśnie ten proces sprawił, że wiele polskich miast znalazło się w ścisłej europejskiej czołówce.

Dobry wynik nie jest dany raz na zawsze

Eksperci Oxford Economics zwracają jednak uwagę na rzecz znacznie ważniejszą niż sam ranking.

Ich zdaniem okres bardzo szybkiego wzrostu, wynikającego z nadrabiania historycznych zapóźnień, będzie stopniowo wygasał. W kolejnych latach coraz trudniej będzie utrzymywać dotychczasowe tempo rozwoju.

O sukcesie nie będą już decydować przede wszystkim niższe koszty pracy czy przewaga wynikająca z doganiania bogatszych państw.

Znacznie większego znaczenia nabiorą innowacyjność, rozwój nowych technologii, współpraca biznesu z uczelniami oraz zdolność przyciągania wysoko wykwalifikowanych pracowników.

Coraz większym wyzwaniem stanie się także demografia. Starzenie się społeczeństwa i malejąca liczba osób w wieku produkcyjnym mogą ograniczać tempo rozwoju nawet najlepiej zarządzanych miast.

To dobry moment na odważniejsze ambicje

Dla Bydgoszczy raport Oxford Economics jest powodem do satysfakcji, ale również sygnałem ostrzegawczym.

Miasto udowodniło, że potrafi skutecznie wykorzystywać swoje atuty i rozwijać gospodarkę szybciej niż wiele znacznie bogatszych europejskich ośrodków.

Najbliższe lata będą jednak wymagały czegoś więcej niż tylko utrzymania dotychczasowego kierunku.

Jeżeli Bydgoszcz chce pozostać w europejskiej czołówce, będzie musiała jeszcze mocniej postawić na innowacje, badania naukowe, rozwój nowoczesnych technologii oraz zatrzymywanie młodych, dobrze wykształconych ludzi.

Dzisiejszy sukces jest bowiem przede wszystkim dowodem, że miasto dobrze wykorzystało szansę, jaką dały ostatnie dwie dekady. Pytanie brzmi, czy równie dobrze wykorzysta kolejną – znacznie trudniejszą fazę rozwoju, w której przewagę będą budować już nie koszty, lecz wiedza, kreatywność i jakość życia.

Jeśli artykuł ma trafić do Tygodnika Bydgoskiego, warto go jeszcze wzbogacić o krótką infografikę z miejscem Bydgoszczy w rankingu oraz listą pozostałych polskich miast z pierwszej dwudziestki. Dzięki temu materiał będzie bardziej atrakcyjny wizualnie i łatwiejszy do odbioru.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->