Patriotyzm zadekretowany? Ordo Iuris ostro o projekcie ustawy dla szkół
fot. Pixabay
Cel jest słuszny, ale zaproponowane środki prowadzą w przeciwnym kierunku – ocenia dr Artur Górecki z Instytutu Ordo Iuris. W obszernej analizie projektu ustawy o wychowaniu patriotycznym zarzuca jego autorom centralizację oświaty, pominięcie praw rodziców, wybiórcze potraktowanie polskiej tradycji oraz brak rzetelnego oszacowania kosztów.
Inne z kategorii
Poselski projekt ustawy o wychowaniu patriotycznym został wniesiony w sierpniu 2024 roku przez grupę parlamentarzystów Polskiego Stronnictwa Ludowego. Przez blisko dwa lata czekał na rozpatrzenie. Pierwsze czytanie odbyło się 30 lipca 2026 roku w sejmowej Komisji Edukacji i Nauki, która następnie przedstawiła Sejmowi sprawozdanie oznaczone numerem 2881.
Dokumentowi przyjrzał się dr Artur Górecki, dyrektor Centrum Edukacyjnego Ordo Iuris. Swoją analizę zatytułował znacząco: „Patriotyzm zadekretowany”. Autor nie kwestionuje potrzeby wychowania młodego pokolenia do miłości Ojczyzny. Przeciwnie – uważa ją za jedno z ważnych zadań szkoły. Zasadniczy spór dotyczy tego, czy patriotyzm można skutecznie kształtować za pomocą kolejnych rozporządzeń, ministerialnych wykazów i centralnie zarządzanych programów.
Znacznie więcej niż patriotyczne wychowanie
Tytuł projektu może wprowadzać w błąd. Ustawa nie ogranicza się bowiem do edukacji historycznej czy patriotycznej. Zmienia pięć ustaw i obejmuje bardzo różne dziedziny.
Projekt przewiduje między innymi zmianę preambuły Prawa oświatowego, nowe cele stawiane szkołom, obowiązkowe wycieczki do miejsc pamięci, jednostek wojskowych i przedsiębiorstw, promocję nauk ścisłych oraz języków programowania, a także powołanie Programu Kościuszkowskiego wspierającego inicjatywy historyczne i obywatelskie.
W pierwotnej wersji znalazł się również pomysł utworzenia Komisji Edukacji Narodowej – wieloosobowego organu mającego opiniować podstawy programowe, akty prawne i listy miejsc przeznaczonych do odwiedzenia przez uczniów oraz uchwalać dziesięcioletnią Strategię Edukacyjną Państwa.
Która polska tradycja ma być najważniejsza?
Jedno z podstawowych zastrzeżeń Ordo Iuris dotyczy sposobu opisania polskiego dziedzictwa. Projekt nakazuje szkole inspirowanie uczniów do upowszechniania tradycji narodowej i państwowej, wyróżniając „szczególnie” tradycje wolnościowe, demokratyczne i modernizacyjne.
Zdaniem Góreckiego jedno słowo ustanawia w istocie hierarchię polskiej tradycji. Ustawodawca wyróżnia nurty związane z nowoczesnością i demokracją, ale nie czyni tego wobec chrześcijaństwa, tradycji niepodległościowej, żołnierskiej, rodzinnej, wiejskiej czy samorządowej.
Autor analizy przypomina, że chrześcijaństwo nie było jedynie jednym z wielu elementów polskiej kultury. Chrzest w 966 roku wprowadził Polskę w krąg cywilizacji łacińskiej, przyniósł pismo, prawo, szkołę oraz uniwersytet i przez stulecia kształtował język oraz sposób rozumienia dobra wspólnego. Instytut zwraca przy tym uwagę na wewnętrzną niespójność projektu: chrześcijański system wartości pozostaje wymieniony w preambule Prawa oświatowego, ale nie zostaje szczególnie wskazany w katalogu zadań szkoły.
Ustawa nie zabrania oczywiście nauczania o chrześcijańskim dziedzictwie. Zdaniem autora analizy brak wyraźnego wyróżnienia może jednak później oznaczać jego słabszą obecność w podstawach programowych, programach dotacyjnych i szkolnej praktyce.
Patriotyzm jako cnota, a nie urzędowa deklaracja
Najciekawsza część opracowania wykracza poza analizę prawną i dotyczy samego rozumienia patriotyzmu. Górecki odwołuje się do Jacka Woronieckiego, Józefa Marii Bocheńskiego i Feliksa Konecznego.
W klasycznym ujęciu patriotyzm nie jest wyłącznie uczuciem ani deklarowanym światopoglądem. Jest cnotą – trwałą zdolnością do działania na rzecz Ojczyzny i dobra wspólnego. Wyrasta z wdzięczności wobec wspólnoty, od której człowiek otrzymał język, kulturę, obyczaje i historyczne dziedzictwo.
Tak rozumianej postawy nie da się ustanowić przepisem. Potrzebna jest wcześniejsza formacja człowieka: uczenie rozpoznawania prawdy i dobra, odpowiedzialności oraz panowania nad własnymi emocjami. Patriotyzm powinien być owocem wychowania, a nie jego jedynym czy nadrzędnym celem.
Pierwszym miejscem tego wychowania pozostaje rodzina. Państwo i szkoła mogą ją wspierać, ale nie powinny jej zastępować. Tymczasem – zauważa Ordo Iuris – w projektowanym systemie rodzice nie występują jako rzeczywisty podmiot podejmujący decyzje.
Zwiedzanie tradycji czy życie tradycją?
Analiza wprowadza również rozróżnienie pomiędzy żywą tradycją a „kulturą pamięci”. Ta druga sprowadza kontakt z przeszłością przede wszystkim do muzeów, rocznic, miejsc pamięci i symbolicznych przeżyć.
Obowiązkowe wycieczki mogą przekazać uczniom wiedzę i wywołać emocje. Nie wystarczą jednak do uczynienia młodego człowieka uczestnikiem tradycji. Tradycja jest bowiem przekazywana przez praktyki obecne w rodzinie, parafii, szkole i lokalnej wspólnocie.
Państwo może pomagać takim środowiskom, lecz – jak argumentuje Górecki – nie zastąpi ich ministerialnym wykazem miejsc obowiązkowych do odwiedzenia. Sam kanon wycieczek może ponadto stać się kanonem interpretowania historii, zależnym od politycznych przekonań kolejnych rządów.
Decyzje ministra zamiast nauczyciela i rodziców
Projekt nakłada na szkoły obowiązek organizowania wycieczek. O ich kierunkach miałyby jednak decydować przede wszystkim rozporządzenia ministerialne oraz rady oświatowe, które w praktyce niemal nigdzie nie zostały powołane.
Zdaniem Ordo Iuris przepisy nie odpowiadają na kilka podstawowych pytań: czy udział ucznia w wycieczce będzie obowiązkowy, jakie skutki wywoła sprzeciw rodziców, kto poniesie koszty wyjazdów wielodniowych i ile czasu zostanie odebrane zwykłym zajęciom.
Autor analizy podkreśla, że zgodnie z art. 48 Konstytucji to rodzicom przysługuje pierwszeństwo w wychowaniu dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Projekt odwraca tę kolejność: treści wskazuje państwo, listy miejsc ustala administracja, a rodzice mają przede wszystkim wykonać gotowy program.
Patriotyzm łagodnie, klimat stanowczo
Ordo Iuris zwraca uwagę także na język projektu. W odniesieniu do patriotyzmu ustawa mówi o „inspirowaniu” i „upowszechnianiu”. Jednocześnie szkoła ma „kształtować postawy sprzyjające wdrażaniu” zasad zrównoważonego rozwoju w skali lokalnej, krajowej i globalnej.
Według autora jest to zastanawiająca asymetria. W sprawie patriotyzmu szkoła ma zachęcać, natomiast w odniesieniu do polityki klimatycznej – kształtować postawy sprzyjające jej wdrażaniu. Górecki uważa, że szkoła powinna przedstawiać uczniom wiedzę, argumenty i istniejące spory, a nie z góry narzucać stanowisko w kwestii mającej również wymiar gospodarczy i polityczny.
Uczeń nie jest „zasobem kadrowym”
Projekt zawiera także wyraźną preferencję dla nauk ścisłych i technicznych. Przewiduje obowiązkowe zajęcia z języków programowania w klasach VI–VIII, dodatkowe godziny przedmiotów ścisłych oraz kluby inżynierskie w szkołach ponadpodstawowych.
Ordo Iuris nie kwestionuje znaczenia matematyki, fizyki ani kształcenia technicznego. Krytykuje natomiast podporządkowanie szkoły potrzebom rynku pracy. „Uczeń nie jest zasobem kadrowym” – podkreśla Górecki.
Zdaniem autora najpierw należy nauczyć młodego człowieka czytać ze zrozumieniem, logicznie myśleć, odróżniać dowód od sugestii, jasno się wypowiadać i brać odpowiedzialność za swoje sądy. Dopiero na takim fundamencie można skutecznie kształcić specjalistę.
Analiza krytykuje również pomysł prowadzenia fizyki i chemii „wyłącznie” metodą doświadczalną. Eksperyment jest koniecznym elementem nauk przyrodniczych, ale bez teorii łatwo zamienia się w efektowny pokaz, który niewiele wyjaśnia.
Nobliści bez Nagrody Nobla i nieobowiązująca ustawa
Opracowanie wylicza także błędy legislacyjne. Pierwotny projekt zmieniał ustawę o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, która przestała obowiązywać 1 stycznia 2025 roku. Zawierał również nieaktualne daty wejścia poszczególnych przepisów w życie.
W uzasadnieniu zaproponowano uwzględnienie w kanonie lektur dzieł polskich laureatów Nagrody Nobla, wymieniając przy tym Adama Mickiewicza, Stefana Żeromskiego i Stanisława Wyspiańskiego. Żaden z nich Nobla nie otrzymał. W przypadku dokumentu, który ma chronić polskie dziedzictwo, trudno uznać taką pomyłkę za szczególnie szczęśliwy debiut.
15 milionów czy setki milionów?
Projektodawcy oszacowali koszt trzech nowych programów na 15 mln zł. Zdaniem Ordo Iuris jest to jedynie niewielka część rzeczywistych wydatków.
W kalkulacji pominięto między innymi obowiązkowe wycieczki, dodatkowe godziny przedmiotów ścisłych, naukę programowania, szkolenia nauczycieli i funkcjonowanie nowych instytucji. Autor analizy szacuje, że rzeczywiste wydatki mogłyby sięgać setek milionów złotych rocznie.
Podobne zastrzeżenia zgłosił Związek Powiatów Polskich, wskazując, że niedoszacowanie dotacji może przerzucić część kosztów na samorządy prowadzące szkoły – a więc również na budżety Bydgoszczy i okolicznych powiatów.
Projekt odrzucić, ale do sprawy wrócić
Konkluzja Ordo Iuris nie sprowadza się do prostego odrzucenia wychowania patriotycznego. Instytut proponuje przygotowanie nowego, spójnego projektu, który uwzględniałby chrześcijański fundament polskiego dziedzictwa, gwarantował rodzicom realny wpływ na wychowanie dzieci, a decyzje o wycieczkach pozostawiał szkołom i radom rodziców.
Autor popiera finansowanie wyjazdów edukacyjnych, wspieranie inicjatyw historycznych oraz dowartościowanie narodowego dziedzictwa w podstawach programowych. Odrzuca natomiast próbę centralnego definiowania patriotyzmu i podporządkowania go administracji.
„Ustawa nie jest właściwym narzędziem do zadekretowania miłości Ojczyzny” – podsumowuje Górecki. Prawo może stworzyć warunki sprzyjające wychowaniu patriotycznemu, ale nie zastąpi rodziny, żywej tradycji i osobistego świadectwa.
Projekt został już zmieniony
Analiza Ordo Iuris odnosi się do pierwotnej wersji projektu, czyli druku sejmowego nr 671. Tymczasem podczas prac Komisji Edukacji i Nauki przyjęto poprawki i przygotowano nowy tekst zawarty w druku nr 2881. Według informacji przekazanych mediom przez przedstawiciela PSL z projektu usunięto między innymi przepisy o powołaniu Komisji Edukacji Narodowej oraz poprawiono terminy wejścia ustawy w życie.
Oznacza to, że część zarzutów Ordo Iuris – zwłaszcza dotyczących składu i kompetencji KEN – odnosi się do rozwiązania, którego w aktualnym tekście może już nie być. Pozostałe zasadnicze zastrzeżenia, dotyczące sposobu definiowania patriotyzmu, obowiązkowych wycieczek, miejsca rodziców, preferowania nauk technicznych i kosztów reformy, zachowują jednak aktualność.
Pełna analiza: „Patriotyzm zadekretowany” – Ordo Iuris. Informacje o aktualnym etapie prac: druk sejmowy nr 2881.