[ZDROWIE TYGODNIKIEM] Kiedy emocje przestają być „zwykłe”? Zaburzenia emocjonalne to nie tylko reakcja na traumę
fot. pixabay/ilustracyjne
Lęk, smutek, złość czy napięcie są naturalną częścią życia. Kiedy jednak przestają być reakcją na konkretną sytuację, utrzymują się zbyt długo albo zaczynają utrudniać codzienne funkcjonowanie, mogą sygnalizować problem wymagający pomocy specjalisty. O tym, czym są zaburzenia emocjonalne, skąd się biorą i jak się je leczy, rozmawiamy z psycholog Klaudią Ferenc.
Inne z kategorii
Czy ciało mówi prawdę o człowieku? Abigail Favale rozlicza teorię gender
Gdzie kończą się zwykłe emocje?
Każdy człowiek doświadcza trudnych emocji. Sam smutek nie oznacza depresji, zdenerwowanie nie jest jeszcze zaburzeniem lękowym, a chwilowe rozdrażnienie nie musi świadczyć o problemie psychicznym.
W rozmowie z Klaudią Ferenc pytamy więc o granicę między naturalną reakcją organizmu a stanem, który powinien skłonić nas do szukania pomocy. Znaczenie ma nie tylko rodzaj emocji, ale także jej natężenie, czas trwania i wpływ na codzienne życie.
Niepokojący może być moment, w którym emocje zaczynają przejmować kontrolę nad funkcjonowaniem: utrudniają pracę lub naukę, wpływają na relacje, sen, apetyt czy powodują unikanie zwyczajnych sytuacji. Z kolei „czerwonym światłem” jest chwila, kiedy to właśnie wyłącznie pod ich wpływem podejmujemy decyzje.
„Zaburzenia emocjonalne” czyli pojęcie-morze
Pod tym określeniem nie kryje się jedna konkretna choroba. Może ono odnosić się do różnych problemów związanych m.in. z lękiem, obniżonym nastrojem, trudnościami w regulowaniu emocji czy nadmiernym napięciem.
Dlatego równie ważne jak rozpoznanie samego objawu jest ustalenie, co się za nim kryje.
Czy źródła trzeba szukać w dzieciństwie? W przeżytej traumie? W aktualnym stresie? A może w sposobie funkcjonowania całego organizmu? Jak wyjaśnia ekspertka, można tutaj posłużyć się polskim przysłowiem: „Póty dzban wodę nosi, dopóki się ucho nie urwie"...
Emocje mają wiek i płeć?
Problemy emocjonalne mogą pojawiać się zarówno u dzieci, nastolatków, osób dorosłych, jak i seniorów. Nie zawsze jednak wyglądają tak samo.
U jednej osoby problem może objawiać się wycofaniem i smutkiem, u innej drażliwością, napięciem czy trudnościami ze snem. Różny może być także sposób, w jaki kobiety i mężczyźni mówią o swoich trudnościach i w jaki sposób próbują sobie z nimi radzić.
Dlatego diagnozowanie problemu nie powinno sprowadzać się do prostego sprawdzenia kilku objawów z internetowej listy.
Czy można się z tego wyleczyć?
To jedno z najważniejszych pytań rozmowy. Zaburzenia emocjonalne nie muszą oznaczać problemu, z którym człowiek będzie zmagał się w takim samym nasileniu do końca życia.
W zależności od rodzaju i przyczyny trudności pomoc może obejmować psychoterapię, zmianę sposobu funkcjonowania i codziennych nawyków, pracę nad konkretnymi sytuacjami życiowymi, a w części przypadków także leczenie farmakologiczne.
Leki nie są jednak automatyczną odpowiedzią na każdy problem emocjonalny. O ich zastosowaniu decyduje lekarz, najczęściej psychiatra, po ocenie konkretnego przypadku. Psycholog sam leków nie przepisuje.
Skubanie paznokci i „chodząca” noga. Czy to już objaw?
W rozmowie pojawia się również temat zachowań, które wielu z nas zna z własnego doświadczenia: obgryzania lub skubania paznokci, poruszania nogą, bawienia się włosami czy wykonywania powtarzalnych ruchów w sytuacji napięcia.
Czy oznaczają zaburzenie?
Jak wyjaśnia Klaudia Ferenc, niekoniecznie. Takie zachowania mogą być zwykłym sposobem rozładowywania napięcia. Znaczenie ma ich nasilenie, częstotliwość, możliwość kontrolowania oraz to, czy powodują cierpienie albo utrudniają normalne funkcjonowanie.
Pojedynczy gest rzadko pozwala więc postawić jakąkolwiek diagnozę. Ważniejszy jest cały kontekst, w którym się pojawia.
Nie każdy lęk trzeba leczyć. Nie każdy warto lekceważyć
Rozmowa z Klaudią Ferenc dotyczy w gruncie rzeczy pytania, które może zadać sobie bardzo wiele osób: skąd wiadomo, że nie radzę sobie już tylko z trudniejszym okresem, lecz z problemem, w którym potrzebuję pomocy?
Psycholog wyjaśnia, na co warto zwracać uwagę, gdzie szukać źródeł problemu i dlaczego w przypadku zdrowia psychicznego ważniejsze od przyklejenia sobie etykiety jest zrozumienie własnego sposobu funkcjonowania.
Cała rozmowa z Klaudią Ferenc w materiale wideo.