[ROZMOWA TYGODNI(K)A] Rozpad PiS zmieni układ sił na prawicy? Marcin Sypniewski: Konfederacja chce walczyć o władzę
Rozpad Prawa i Sprawiedliwości otwiera nowy etap walki o wyborców prawicy. Czy największym beneficjentem politycznego przesilenia będzie Konfederacja? Europoseł Marcin Sypniewski przekonuje, że jego ugrupowanie jest dziś stabilną siłą, która po najbliższych wyborach chce już nie tylko przedstawiać swój program, ale także wcielać go w życie.
Inne z kategorii
Przez lata politycy Prawa i Sprawiedliwości ostrzegali, że to Konfederacja może rozbić prawicę. Tymczasem rozłam nastąpił właśnie w PiS. O jego przyczynach, konsekwencjach oraz możliwym nowym układzie sił Michał Jędryka rozmawiał z europosłem Konfederacji Marcinem Sypniewskim.
Rozpad ugrupowania, które przez ponad dwie dekady dominowało po prawej stronie polskiej sceny politycznej, może oznaczać znacznie więcej niż tylko zmianę partyjnych szyldów. Rozpoczyna się walka o wyborców, struktury oraz prawo do wyznaczania kierunku całej prawicy.
Marcin Sypniewski zwraca uwagę na przewrotność obecnej sytuacji. Przez lata to Konfederacji przepowiadano rozpad, a jej politykom zarzucano dzielenie prawicowego elektoratu.
„Okazało się, że tak naprawdę ta prawica rozbija się właśnie wskutek działań polityków związanych z Prawem i Sprawiedliwością” – mówi europoseł.
Walka o stanowiska zamiast walki o wyborców?
Zdaniem Sypniewskiego przyczyną kryzysu PiS była wewnętrzna rywalizacja, która przesłoniła politykom przygotowania do kolejnych wyborów i spór z rządem Donalda Tuska.
Europoseł Konfederacji ocenia, że wyborcy prawicy oczekują dziś przede wszystkim odpowiedzi na konkretne problemy. Wśród nich wymienia politykę Unii Europejskiej, Zielony Ład, masową migrację, bezpieczeństwo, edukację, ochronę rodziny oraz sprzeciw wobec lewicowej rewolucji obyczajowej.
Jak podkreśla, politycy prawicy powinni koncentrować się na przedstawieniu przekonującej oferty programowej, zamiast prowadzić wyniszczającą walkę pomiędzy sobą.
Czy Konfederacja może przejąć prawicę?
Rozłam w PiS następuje w chwili, gdy po prawej stronie sceny politycznej działa już kilka konkurujących środowisk. O wyborców zabiegają Konfederacja, ugrupowanie Grzegorza Brauna, pozostała część PiS oraz nowa formacja tworzona przez Mateusza Morawieckiego.
Czy w tej sytuacji Konfederacja może stać się największą partią prawicy, a nawet sięgnąć po stanowisko premiera?
„Po to jest się w polityce, żeby wygrywać wybory i realizować swój program wyborczy. Głęboko wierzę, że Konfederacja będzie mogła w końcu swój program wcielać w życie, a nie tylko o nim mówić. Wierzę, że może się to zdarzyć już po najbliższych wyborach” – odpowiada Sypniewski.
Polityk przedstawia Konfederację jako ugrupowanie stabilne i zjednoczone. Przekonuje, że odejście Grzegorza Brauna było zakończeniem dotychczasowej formuły współpracy odrębnych środowisk, a nie rozpadem samej partii.
Koalicja tylko na warunkach programowych
Sypniewski nie wyklucza przyszłej współpracy z innymi ugrupowaniami prawicy, zastrzega jednak, że jej podstawą muszą być konkrety programowe.
Konfederacja pozostawała w opozycji wobec rządu PiS i – jak przypomina europoseł – krytycznie oceniała wiele jego decyzji. Dlatego nie zamierza popierać gabinetu, który byłby prostym odtworzeniem poprzednich rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Inaczej może wyglądać sytuacja w wyborach do Senatu. Ze względu na większościową ordynację Sypniewski opowiada się za próbą stworzenia prawicowego odpowiednika paktu senackiego. Wspólnym mianownikiem mogłyby być sprzeciw wobec Zielonego Ładu, migracji oraz projektów uderzających w rodzinę i ochronę życia.
Donald Tusk pozostaje groźnym przeciwnikiem
Rozpad największej partii opozycyjnej nie oznacza jednak, że droga do odsunięcia obecnego rządu będzie łatwa. Sypniewski wysoko ocenia marketingowe umiejętności Donalda Tuska, choć bardzo krytycznie wypowiada się o efektach pracy jego gabinetu.
„Gdyby Donald Tusk miał do rządzenia dziesięć procent tego talentu, który ma do marketingu politycznego, to Polska wyglądałaby dzisiaj jak Dubaj” – stwierdza.
Zdaniem europosła obóz rządzący korzysta również z dużej przewagi medialnej. Konfederacja zamierza odpowiadać na nią nie tylko krytyką, ale także prezentowaniem własnych propozycji dotyczących między innymi ochrony zdrowia, edukacji i zarządzania majątkiem państwowym.
Czy rozpad PiS oznacza koniec dotychczasowego układu na prawicy? Czy Konfederacja może wygrać wybory i wystawić przyszłego premiera? Cała rozmowa Michała Jędryki z Marcinem Sypniewskim w naszym materiale wideo.
Obejrzyj wywiad: